sobota, 9 stycznia 2016

Wyrzekam się Lodo

Hej! Do napisania tego postu, zainspirowała mnie pewna dziewczyna. Napisała ona do nas wiadomość, ponieważ jej przyjaciółka nie chce, by Lodovica była dalej jej idolką. Przyczyną tego jest to, iż uważa, że Dudu jest za stara. Nie rozumiem takiego zachowania i chyba nigdy tego nie pojmę. Wiek to przecież tylko liczba. Idol to moim zdaniem osoba, której nie da się wybrać. Nie można wstać rano i stwierdzić: „hmm… może dzisiaj moją idolką zostanie ta Francesca z Violetty, fajna jest.” To niedorzeczne. Moim zdaniem, najpierw trzeba powoli zacząć się interesować daną osobą: poznać jej twórczość artystyczną, przeczytać wywiady, dowiedzieć się trochę o tej osobie, poglądach i medialnym zachowaniu. Po pewnym czasie takiego zainteresowania, po prostu następuje moment, gdy zaczynamy czuć, iż ta osoba staje się dla nas coraz bardziej ważna. Zauważamy, że coraz bardziej cieszy nas jej każdy tweet czy nowe zdjęcie. Widzimy, że ta osoba coś wnosi do naszego życia, coś zmienia. Po pewnym czasie wiemy, że bez tej osoby, w naszym życiu byłaby pustka. Wtedy taką osobę nazywamy idolką, która nadaje naszemu życiu sens, sprawia, że się uśmiechamy, daje motywację. Często idole są nam tak bliscy, iż nazywamy ich rodziną. Akceptujemy ich zalety, ale także wady. Być może z biegiem lat, ta miłość słabnie. My dorastamy, idole także, zmieniamy się i zmieniają się nasze upodobania. Może z biegiem czasu tracimy zainteresowanie osobami, które nazywaliśmy dawniej idolami, ale myślę, że te osoby i tak zawsze gdzieś tam są, gdzieś głęboko w nas. Ja, jeśli polubiłam już jakąś artystkę do tego stopnia, że stała się moją idolką, to chociaż minęły lata, a ja nie interesuję się już działalnością tych osób aż tak bardzo, to im kibicuję, czasem komentuję zdjęcia, czy słucham muzyki. Dalej w głębi siebie bardzo lubię te artystki i to raczej się nie zmieni. Nie wiem natomiast jak można wyrzec się idolki „od tak”. Bo jak poczuć z dnia na dzień niechęć do osoby, która jeszcze wczoraj była jedną z najważniejszych w życiu? Myślę, że taka osoba po prostu nigdy nie była prawdziwym fanem.
Swoje przemyślenia w tym temacie pozostawcie w komentarzach.

   
Więcej zdjęć z tej sesji: KLIK!

  • Jeśli macie jakiś temat, o którym chcielibyście przeczytać wpis, to napiszcie w komentarzach.
  • Możecie także zostać redaktorkami tego bloga! Więcej informacji: KLIK!
  • Poza tym, jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, to dajcie RT:



~Lodofanatica

4 komentarze:

  1. Świetny post �� pięknie to ujęłaś ��

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam 4 idolów i z każdym dniem coraz bardziej ich kocham, czy potrzebuje. Jestem w wielu fandomach ale nie nazywam ich od razu idolami ❤❤❤
    Po prostu słucham ich muzyki i uwielbiam. To jest całkiem coś innego.
    Świetny post ✌❤

    OdpowiedzUsuń
  3. Lodo jest moją prawdziwą idolką,2 lata się nią interesowałam,ale taką prawdziwą Lodofanaticas zostałam oficjalnie 01.02.2015r.czyli niedługo będzie rok,u mnie też są osoby,które kojarzą ja tylko z Violetty i w ramach projektu w szkole zrobiłam o niej krótką notatkę i wszyscy "o boże ona grała w Violettcie" i to było najgorsze,że komentują to nie wiedząc kim ona jest naprawdę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorsze jest to, że wszyscy ją kojarzą z Violetty, chociaż ona już rozwinęła swoją drogę.

      Usuń

EMPIK - Cała reszta nie ma znaczenia