piątek, 17 kwietnia 2015

Lodovica. Tylko ona.

Lodovica. Kiedyś zwykłe imię, a dziś moja inspiracja, moja miłość i moje życie…
********
Za każdym razem, gdy mówię do kogoś, że Lodovica jest moją idolką słyszę pytanie 'Dlaczego?'.


Niby proste pytanie, niby składające się z jednego słowa, a można napisać tak wiele słów i tak wiele można powiedzieć. 
Ideały nie istnieją, powiadasz? Mylisz się. Zdecydowanie się mylisz.
Każdy ma swój ideał, swojego idola, swój wzór do naśladowania. I moim takim ideałem jest właśnie Lodovica. Lodovica Comello.  L O D O V I C A. Prawda, że imię ma piękne?


Jestem z tego dumna. Z tego, że moją idolką została Lodovica, taka skromna i spokojna osoba, a nie ktoś kto chce tylko kasy i wywołuje przedziwne skandale. Lodovica jest inna niż wszyscy. W dobrym sensie INNA. Być innym to niekoniecznie być złym. Bycie innym jest fajne. Wyróżniasz się z tłumu, jesteś lepsza albo gorsza od pozostałych. Ale przynajmniej jesteś sobą. I to właśnie najbardziej kocham w Lodovice – jest sobą. Nikogo nie udaje. Nie chce zwracać na siebie uwagi. Wszystko co robi, robi dla nas – dla fanów. Nie dla pieniędzy czy sławy. Ona po prostu robi wszystko, bo to kocha. Nikt jej do tego nie zmusza. Ale ona chce. No właśnie, ona chce. Czyż chęć nie liczy się najbardziej?


 Lodovica jest niesamowicie utalentowana. Ma niezwykły głos. Świetnie gra na gitarze. Jest bardzo dobrą aktorką. Tańczy fantastycznie. A do tego potrafi mówić aż w 3 językach. A ja ledwo się polskim posługuję..
Aaa… Pamiętacie bloga Lodovici? Dawno nic nie dodawała… Ale nie o tym. Dzięki temu mogliśmy zauważyć, że Lodovica ma talent do pisania. Pamiętam post o fanach, o LodoLive. Napisała tak pięknie, że się popłakałam. Te wszystkie słowa, potrafiła je tak dobrze dobrać. Dzięki temu przekazała nam tyle miłości.. I dzięki temu teraz kocham ją jeszcze bardziej.



Tak w ogóle to bardzo dużo osób nie lubi Lodovici z powodu, że zagrała w Violetcie. Nawet jej nie znają. A i tak bezpodstawnie coś mówią. Nie lubię takich ludzi. Obrażają Lodovicę, sami nie wiedząc jaka jest. Większość gwiazd zaczynała od Disney’a. Selena Gomez. Miley Cyrus. I jeszcze miliardy innych. Chciałabym, żeby Lodovicę kojarzono jako utalentowaną piosenkarkę. Nie Francescę z Violetty. Ale może to z czasem przejdzie..?



Mam nadzieję, że Lodovica już nigdy się nie zmieni. Bardzo się tego obawiam. Tak samo jak Miley. Na początku była naprawdę normalną dziewczyną. Gwiazdą Disneya. Później piosenkarką, a teraz… Skandalistką. Ja wiem, że Dudu nie będzie robić skandali, ale może się zmienić. Zmienić na gorsze. Albo na lepsze. Bo zmieni się na pewno.
Miejmy nadzieję, że na lepsze.


Lubię w niej to poczucie humoru, którym w sumie nie raz już zryła mi psychikę. Podoba mi się również to, że ona nie gwiazdorzy, nie uważa się za gwiazdę, ona uważa, że jest po prostu zwykłą 25-latką, której poszczęściło się w życiu. Szczególnie lubię w niej to w jaki sposób jest w stanie coś przekazać. Chodzi mi o to, że wystarczy, że napisze jedno słowo, a dobierze je w taki sposób, że opisze wszystko, całe swoje życie. Nie wiem, czy dobrze mnie zrozumieliście, nie umiem tego wytłumaczyć. 



Lodovica jest po prostu NAJLEPSZA. Z której strony nie spojrzysz. I nie próbuj się kłócić. Bo Lodofanaticas to wielki fandom. Znajdziemy cię. Nie żartuję. Kiedy miliony wściekłych nastolatek naskakuje na ciebie… To mogłoby źle się skończyć. Serio. Nie próbuj. Miej szacunek do nas i do niej. Nie radzę jej obrażać.



Mam nadzieję, że podobały się wam moje przemyślenia dotyczące Lodovici, że miło się to czytało. Jeżeli chcecie więcej takich postów piszcie. :))
Pamiętajcie: Komentujesz – Motywujesz. 
~A

4 komentarze:

EMPIK - Cała reszta nie ma znaczenia